Forum Replies Created
-
AuthorPosts
-
Panowie,
Mam podobne odczucia nt. przenosin na PA, jak i Wy. Też wolałem to forum, jego mikroklimat, klarowność… a paradoksalnie na PA brakuje kilku bardzo fajnych featuresów który były na Analizach – jak choćby rodzaj powiadomień e-mail, czy „najnowsze odpowiedzi” po prawej. Chat jest fajny, ale all in all też wolałbym zostać tutaj.
Z drugiej strony, rozumiem Przemka który racjonalnie uargumentował swoją decyzję i niestety w tym kontekście (i bez niego tworzącego AP, w końcu i nasza społeczność powstała wokół jego osoby) nie widzę innej alternatywy niż przenosiny na Portal Analiz. Co za to można moim zdaniem zrobić, to spróbować stworzyć w ramach PA swoje miejsce – mamy swój własny wątek na „bieżące dyskusje”, jest mnóstwo znajomych nickow, więc sądzę że nie jest to zadanie niewykonalne; kwestia przyzwyczajenia. W końcu takie fora / społeczności / portale tworzą przede wszystkim ludzie, a nie warstwa IT i design forum ;)
-
Ja nie mam nic przeciwko… ;-)
To jedna z moich większych pozycji, do niedawna ok. 10%, teraz już ponad 1/8 całego portfela (w wyniku aprecjacji, szersów nie dokupowałem) :D
-
A jak w czwartek dywidenda (a dokładniej zaliczka -> ponad 20gr/akcja) wpadnie na konta, to pod koniec przyszłego tygodnia może pojawić się kolejna fala popytowa ;-)
-
Wydaje mi się, że zaszło w tej kalkulacji wpływu MSSF’a 16 na wyniki małe niedopatrzenie. A dokładniej – wzięliście pod uwagę jego pełny wpływ – czyli także wpływ pochodzący z przeliczenia zobowiązań leasingowych w walutach obcych = efektywnie różnic kursowych. A te różnice są poniekąd pozorne (ew. ich faktyczny / trwały wpływ na wynik jest rozłożony w czasie, nie mowiąc już o tym że mogą się zwyczajnie „odwrócić”) i najprawdopodobniej w pewnej mierze odwrócą się w 4Q19 (to było dyskutowane parę razy). Więc biorąc pod uwagę samego MSSF’a 16 i abstrahując od przeliczenia zobowiązań leasingowych w walutach obcych, to jego wpływ na 3Q19 jest następujący (do kalkulacji korzystałem z tabelek wklejonych przez Prezesa; w jednej co prawda jest porównany okres 1H19 do 9M19, ale zakładam że to pomyłka drukarska w raporcie):
Leasing operacyjny (koszt) 1H19: 62,5
Amortyzacja RoU (koszt) 1H19: 61,1
Odsetki Lease Liabilities 1H19: 12,7Wpływ na EBT (1H19): -11,3
Leasing operacyjny koszt) 9M19: 105,8
Amortyzacja RoU (koszt) 9M19: 93,4
Odsetki Lease Liabilities 9M19: 19,3Wpływ na EBT (3M19): -6,9
A więc, wpływ samego 3Q19 na EBT = +4,4 mPLN
I teraz, wpływ przeliczenia:
Różnice kursowe zobowiązań leasingowych 1H19: +3,1 mPLN
Różnice kursowe zobowiązań leasingowych 9M19: -29,5 mPLN
Różnice kursowe zobowiązań leasingowych 3Q19: -32,6 mPLN -
Prezesie, przede wszystkim to MSSF 16 ma co do zasady nieznacznie ujemny wpływ na wynik w krótkim okresie (przy założeniu o stałej lub quasi-stałej wysokości rat leasingowych przez okres leasingu). Wynika to z prostej przyczyny – wraz ze spłacaniem „zadłużenia leasingowego”, koszty odsetkowe są malejące, podczas gdy koszty rat leasingowych (w wersji „bez MSSF 16”) są stałe (choć w tym wypadku zależą od „sezonowości”), więc w okresie całego „życia leasingu” wpływ na wynik netto będzie neutralny, ale w pierwszym roku (latach?) zazwyczaj ujemny.
Nie wiem jak się do tego ma jeszcze ta sezonowość rat (czyli tego, co można nazwać „kosztem leasingu bez MSSF 16”), ale zgodnie z MSSF 16 to całkowity, okresowy „koszt leasingu” powinien spadać wraz z jego upływem (jw. amortyzacja jest rozliczana liniowo, a więc stała, a odsetki spadają wraz ze spłatą zadłużenia).
TL:DR: Nie wiem jak wygląda kwestia sezonowości rat, ale w całym 2019 roku, fakt wprowadzenia MSSF’a 16 powinien mieć nieznacznie ujemny wpływ na EBT (wynik netto), mocno dodatni wpływ na EBITDA i dodatni wpływ na EBIT. Istotnie ujemny wpływ na EBT mógłby wystąpić jedynie w przypadku założenia o znacznym wzroście wysokości rat leasingowych w przyszłych okresach (w stosunku do tego co jest teraz).
-
Czym w zasadzie są te automaty i na czym polega ich działanie (jaki to ma wpływ na rynek / decyzje podejmowane przez innych jego uczestników)? To jakiś animator rynku? Czy może robot ustawiony przez biuro maklerskie obsługujące „dużego gracza” (np. jakiś fundusz), który ma niższe prowizje od zakupu / sprzedaży i wykonuje cały czas takie małe transakcje w „jakimś celu”?
-
Nie żeby prognozy biur maklerskich, czy sam DM BOŚ był jakimś świetnym punktem odniesienia czy wyznacznikiem, ale kilka (sporo? może analitycy BOSia czytają forum ;-) ) omawianych na blogu spółek się znalazło w „typach BOSia”:
-
W zakresie różnic kursowych z przeliczenia, ujętych w ramach innych całkowitych dochodów. Ta pozycja wynika z tego, że spółka ma jednostki zależne, które konsoliduje metodą pełną, a które mają inną walutę funkcjonalną od spółki. Powoduje to, że w wyniku przeliczenia kapitałów i zysku za bieżący okres spółki zależnej powstają jakieś różnice kursowe (w końcu skonsolidowane sprawozdanie finansowe jest w PLN).
Pokażę to na przykładzie. Załóżmy, że spółka zależna miała na początek okresu 1 mln EUR kapitału własnego. Dodatkowo, w okresie sprawozdawczym wypracowała kolejne 1 mln EUR zysku. Kapitał własny był przeliczony w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym spółki matki po kursie z dnia 31/12/2018, a zysk wypracowany w 2019 po średnim kursie dla 2019. Jak się zapewne domyślacie, te kursy różnią się od kursu na dzień bilansowy – czyli na 30/09/2019. Jeśli więc – w tym przypadku EUR – osłabiło się w stosunku do PLN od końca 2018 do 30/09/2019, to siłą rzeczy, przeliczenie tych zysków i kapitałów da mniej złotówek, niż na koniec 2018, lub średnio w 2019 (przeliczenie wyniku). Stąd powstają różnice kursowe, ale z uwagi na ich długoterminowy i niestały charakter (w końcu można powiedzieć że nigdy nie będą zrealizowane, chyba że spółka matka chciałaby sprzedać spółkę zależną, lub ew. wyprzedać jej aktywa) nie są prezentowane w rachunku wyników, a „innych całkowitych dochodach” (po angielsku „Other comprehensive income”).
Czy mają faktyczne znaczenie, w kontekście oceny wyników? Jakieś na pewno, ale tak jak pisał Prezes – w „normalnych” warunkach raczej nie przywiązywałbym do nich większej wagi.
-
W sumie jak się teraz nad tym zastanowiłem, to wydaje mi się, że takie przeliczenie dotyczy nie tylko konsolidacji metodą pełną, ale też metodą praw własności (tak by wynikało z IAS’a 21). Tak czy siak – są to różnice kursowe na inwestycjach w konsolidowane spółki operujące za granicą i rozliczające swoje sprawozdania finansowe w innej walucie, niż spółka matka.
-
-
Prezesie (i też inni zainteresowani),
Jakie wyniki za 3Q19 Twoim zdaniem mogłyby uzasadniać dalsze powiększanie (lub utrzymywanie) pozycji? Masz jakieś oczekiwania, czy może coś się zmieniło w Twojej percepcji CDRL od czasu „po raporcie za 2H19”? Wydaje mi się, że poświęciłeś tej spółce trochę czasu i nieźle ją poznałeś (a po raporcie za półrocze, nawet powiększałeś pozycję w portfelu blogowym), stąd sądzę że Twoja opinia byłaby cenna – szczególnie, że wygląda na to że kurs powoli odbija się od dna (choć nie wiem czy można to już uznać za zmianę trendu… poza tym, w międzyczasie odbyło się też NWZA, a kurs USDPLN jest cały czas na względnie podobnym poziomie ok. 3,9) :)
-
Widzisz Prezesie, obywaj mieliśmy rację (lub „nosa”) ;)
(Ty w analizie, ja z kolei pisałem w tym wątku jeszcze w październiku, po publikacji informacji nt. wrześniowej wielkości sprzedaży „A fundamentalnie też jest nieźle… wrzesień sprzedażowo rdr tylko 11% gorszy, a powinny im istotnie spaść koszty sprzedaży i sprzedaż niskomarżowych produktów… nie zdziwiłbym się, jakby wynik netto był lepszy za 3Q19, niż 3Q18…„)
Swoją drogą, technicznie też chyba nieźle to wygląda – jeśli można było mówić o jakimś średnio-terminowym trendzie spadkowym, to został chyba porządnie wyłamany :)?
-
Zarząd robiący wymówki / próbujący manipulować IR (w sensie, wpływać na IR poprzez rodzaj manipulacji)… i jeszcze mający inwestorów za tumanów? Nie powiem z czym mi się to kojarzy, ale to nie brzmi dobrze… Bo skoro w temacie liczb są chętni do ściemniania i upiększania faktycznego obrazu spółki, to czemu nie mieliby ściemniać w temacie perspektyw / prognoz / aspektów strategicznych?
-
@grzegorz: Co do zasady tak. Jest jednak mała różnica między wpływem zmian w kursach na stronę przychodową i kosztową -> zobrazuję ją na przykładzie.
Jeśli spółka generuje 100 mln przychodów w ciągu kwartału (400 mln rocznie) i rozlicza się z nich w trakcie 3 miesięcy (innymi słowy, należności na koniec kwartału = plusminus przychody kwartalne), to na koniec kwartału będzie miała 100 mln należności.
Jeśli ta sama spółka ma równolegle 500 mln długu w walucie obcej (w tym. np. zobowiązania leasingowe) to mimo, że ten dług jest rozliczany w czasie np. 5 lat (czyli tylko 25 mln spłat kwartalnie), to wpływ zmiany kursów będzie 5krotnie bardziej odczuwalny dla zobowiązań (długu), aniżeli strony przychodowej (należności). Oczywiście, bardziej korzystny kurs może wpływać na wyższy poziom przychodów rozliczanych w walucie obcej (np. USD) w przyszłości, ale nie powoduje on bieżących różnic kursowych, więc jest poniekąd „niezauważalny” w raporcie (a jedynie widoczny, jeśli przyjmiemy trochę szerszą / dłuższą perspektywę).
Stąd oczywiście należy to brać pod uwagę w ocenie sytuacji konkurencyjnej / finansowej spółki, ale już niekoniecznie w kontekście szacunku wpływu różnic kursowych na raport za 4Q19. W tym aspekcie znaczenie mają przede wszystkim pieniężne (IAS 21 -> „monetary”) składniki bilansu, a tych jest w Enterze dużo więcej po stronie zobowiązaniowej; stąd z punktu widzenia bieżącego wyniku z działalności finansowej (np. w kolejnym raporcie), korzystniejsza dla Entera jest aprecjacja złotówki, nawet jeśli w długim terminie (lub analizując sytuację szerzej) mogłoby być zupełnie odwrotnie.
-
@Prezesie: Ok, dziękuję za rzeczową odpowiedź :)
@Michał: Nt. leasingu operacyjnego – ja to rozumiem tak (ale może Prezes mnie poprawi, bo – przyznam się bez bicia – niestety nie wczytywałem się mocno w SF za 2018 rok), że oni wykazali w jednym z 3 pierwszych kwartałów 2018 przychody ze zbycia ŚT w leasing operacyjny (w ramach leasingu zwrotnego), a audytor (zgodnie zresztą z MSR 17) to zakwestionował, bo takie przychody powinno się rozliczać proporcjonalnie do okresu leasingu, a nie „jednorazowo”. Wobec czego, w 4Q18 (tu proszę Prezesa o potwierdzenie) Enter jednorazowo skorygował narastająco te przychody, w wyniku czego odwrócenie leasingu nie miało większego wpływu na wyniki 2018 (bo ew. rozliczenie przychodu z tyt. leasingu zwrotnego zostały skompensowane wyższymi opłatami leasingowymi), ale sama korekta obciążyła 4Q18 = wynik w samym 4Q18 był „zaniżony”.
PS. Jeśli moja interpretacja tego co miało miejsce jest słuszna, to o tyle ciekawe, że np. Eurotel korygując błędną prezentację w SF za 2 kwartał, pokazywał korektę nie narastająco a retrospektywnie (czyli nie korygował błędu z 2Q19 w 3Q19, a w zaraportowanych już wcześniej wynikach 2 kwartału), a wychodziłoby że ENTER zrobił korektę narastającą (czyli skorygował błąd z jednego z poprzednich kwartałów w 4Q18) – co jest zresztą moim zdaniem bardziej czytelne dla odbiorców :)
-
Patrząc historycznie, to dużo częściej miałeś rację Prezesie (w swoich szacunkach), niż jacyś tam analitycy ;)
Ale jeśli tak, to jest szansa że wyniki będą lepsze od konsensusu, a po wynikach kolejna pompka na kursie (wraz z kolejnymi „poprawionymi” rekomendacjami, tym razem na 60+) :)
Warto pamiętać, że każde odchylenie kursu USD/PLN o 100 ticków (czyli aprecjacja złotówki w stosunku do dolara o 0,01) w porównaniu do stanu na koniec września 2019 (czyli USD/PLN 4,0) daje na samych zobowiązaniach leasingowych ponad 1mln PLN zysku (ok. 1,2mln)… czyli jeśli obecny kurs 3,86 by się utrzymał to same różnice kursowe z wyceny zobowiązań z MSSF 16 dają jakieś +17 baniek…
Nt. Potencjalnej amortyzacji i kosztów odsetkowych też pisałem (ja szacuję ok. 40 mln PLN łącznie), więc koszty leasingu overall mogłyby wynieść (przy obecnym kursie) ok. 23mln PLN w 4Q19. Nie wiem ile wynosiły w 4Q18 (pod MSR 17), ale jest chyba duża szansa na to, że 4 kwartał 2019 będzie lepszy, niż w 2018? (czy ze wzg. na rozwój działalności, problemy konkurencji, czy ww. kwestię leasingu)
-
Starałem się :)
Poza tym, cieszę się że mogłem pomóc. W poście poniżej (chyba że do niego nawiązałeś), rozbiłem jeszcze wpływ MSSF’a 16 senstu stricte i przeliczenie zobowiązań leasingowych, dla 1H19, 9M19 i samego 3Q19.
-
Oczywiście do tego, trzeba jeszcze uwzględnić wpływ przeliczenia zobowiązań leasingowych = różnice kursowe (które mają nieznaczny wpływ na wysokość bieżącej raty, ergo nieznacznie wpływają na wyniki „bez MSSFa 16”, a mogą istotnie pogorszyć, lub podrasować wynik pod MSSFem 16), ale to raczej brałeś już pod uwagę w swojej analizie :)
-
Ja czasami sam nie do końca rozumiem to co napisałem (przynajmniej czytając to już „po napisaniu”), więc wolę się „w razie czego” sparafrazować np. w krótszej formie, żeby nie zostawiać wątpliwości :p
Tak naprawdę wpływ MSSF’a 16 na wyniki jest dosyć łatwo oszacować – przemnożyć zobowiązania leasingowe na koniec 3Q19 przez stopę odsetkową i dodać amorytzację z poprzedniego kwartału. Z tego co widzę, to zarówno amortyzacja, jak i odsetki nieznacznie rosły w trakcie roku (obstawiam nowe leasingi), ale są to wartości na tyle nieznaczne, ze pomijalne w kalkulacji.
Stąd, można w pewnym przybliżeniu założyć, że amortyzacja nt. prawa do użytkowania za 4Q19 wyniesie ok. m-PLN 33,0 – 34,0, a odsetki plusminus m-PLN 6,0 – 6,5 (w 3Q wyniosły ponad m-PLN 6,5 ale kurs był niekorzystny plus jak pisałem wcześniej, co do zasady powinny raczej spadać, jeśli zobowiązania spadają), co daje razem ok. m-PLN 40,0 całkowitego kosztu leasingu…
Gorzej z wyliczeniem kosztu leasingu „po staremu” (czyli innymi słowy raty leasingowej – tego ja nie umiem zrobić, ale może Ty masz jakieś przypuszczenia Prezesie?)… ale z tym jak rozumiem, byłby taki sam problem w „poprzedniej rachunkowości” i wyniki overall byłyby faktycznie jeszcze mniej przewidywalne :D
-
@Łukasz: A mi się właśnie wydaje, że TK do tkanek twardych jest „relatywnie rutynowym” badaniem, zlecanym jako „pierwsze kolejne” po RTG (jeśli potrzeba więcej informacji) – ja sam miałem w życiu robione TK już co najmniej kilka razy. MR – z tego co opisuje STATI również nie jest jakimś wyjątkowo rzadkim badaniem – choć TK z kontrastem, czy PET już faktycznie tak (pewnie z uwagi na potencjalne skutki uboczne stosowania kontrastu).
PS. Ale fakt faktem, te TK o których pisałem (to już tak gwoli ścisłości) to robiłem w ramach prywatnego ubezpieczenia, z NFZ nie mam żadnych doświadczeń w tym zakresie.
-
A, chyba że tak :)
Czyli to taki day-trading ale z mocnym podłożem fundamentalnym (w razie czego, nie ma dramatu zostać z takimi akcjami na dłużej); w takim razie ja też lubię takie transakcje! Choć zwykle trzymam je dłużej niż jeden dzień (albo ujmując to trochę inaczej, raczej unikam daytradingu z uwagi na koszty transakcyjne i jak już wchodzę spekulacyjnie to z trochę dłuższym horyzontem, i oczekiwaną stopą zwrotu powyżej +10%). Inna sprawa, że mi spekulacja wychodzi mocno różnie, więc może nie powinienem się wypowiadać… (͡ ° ͜ʖ ͡°)
-
@Prezesie: To mocno zachowawcze myślenie. Ja sam na swoich błędach się nauczyłem, że jak spółka jest solidna i rośnie (tzn. jest potencjał na poprawę wyników, na co sam często zwracasz uwagę) to takie skracanie pozycji – realizacja zysków często okazuje się być też ich podcinaniem… Robiłem tak na Beneficie (i niestety wysiadłem duuużo za wcześnie), kiedyś CDR i częściej żałowałem, aniżeli trafiałem „górkę” (co dosyć zabawne, na CDR akurat się udało, ale niestety nie wykorzystałem korekty by wrócić)…
Jest takie bardzo mądre powiedzenie sprawdzające się na giełdzie… jak coś mocno już urosło, to nie znaczy że nie może urosnąć bardziej, a jak coś bardzo spadło, to nie znaczy że nie może spaść bardziej… innymi słowy, spółka 4x przewartościowana jak spadnie -50%, to nadal będzie 2x przewartościowana… a ludzie mają często taką myślenie, często kończące się łapaniem spadających noży, że jak coś mocno spadło, to cena jest już atrakcyjna – i w drugą stronę, że jak mocno wzrosło, to cena jest atrakcyjna do sprzedaży… ;)
PS. Gratulacje blogowego portfela, trzeba przyznać, że robi wrażenie! (mimo że sam nigdy nie byłem wielkim fanem Delko) Choć myślę, że stałych czytelników te wyniki szczególnie nie zaskoczyły (bo już od dawna mają o Tobie, jako o inwestorze i osobie analizującej spółki, bardzo dobre zdanie), ale może przyciągną one nowe osoby :)
-
W ogóle sądzę, że współpraca z Apple to była dobra decyzja (to i w kontekście Eurotela i Asbisu i w ogóle) – może nie w kwestii zyskowności, czy osiągania nadzwyczajnych marż, ale jakiegoś prestiżu (dystrybutor współpracujący z „Gigantem z Cupertino” to „powinien być co najmniej solidny dystrybutor„) i przede wszystkim bezpieczeństwa (praktycznie zerowa szansa, że zapasy ulegną szybkiej utracie wartości, albo że na jakimś rynku zupełnie się nie przyjmą, a duży potencjał „pozytywnego zaskoczenia” jak jakiś model zostanie dobrze odebrany).
A same telefony Appla – jakkolwiek już nie zachwycają, jak pierwsze modele za Jobsa (w tym słynna „czwórka”), czy jeszcze ostatnio IPhone X (sam używam, moim zdaniem świetny, wyprzedzający w wielu aspektach konkurencję model – przynajmniej w czasie swojej premiery), tak nadal są relatywnie niezawodne, długo-żywotne i po prostu wygodne w obsłudze (zasługa iOS), więc popyt na nie powinien się raczej utrzymywać :)
-
@Prezesie: Identyczna sytuacja była z raportem rocznym za 2018, pisałem o tym już kilka razy (choć chyba na forum zamkniętym) – ta spółka widać tak ma (jakiś „underlying” pesymizm, „póki nie zobaczę to nie uwierzę” itd) i z jakiegoś powodu potwierdzenie dobrych wyników, które można było wcześniej założyć z bardzo wysokim prawdopodobieństwem jest bardzo pozytywnie odbierane, jakby rynek faktycznie się ich nie spodziewał…
-
„W okresie sprawozdawczym emitent otrzymał od jednostki stowarzyszonej dywidendę za rok 2018 w kwocie 828 tys zł. Zysk skonsolidowany został skorygowany o kwotę otrzymanej dywidendy”
Jeśli takie zdanie jest ujęte w raporcie za 3Q19, to moim zdaniem powinno tyczyć się ono 3Q19 (patrząc bez szerszego kontekstu) i rozumiałbym je tak, jak wyżej napisałem. Co innego, gdyby pisali o poprzednich okresach (albo o całym okresie YTD 9M2019)… Ale z tego co patrzę na szybko w wyniki to chyba masz rację, bo w 2Q19 mieli nienaturalnie wysokie przychody finansowe, a w 3Q19 korektę tychże…
Jeśli dywidenda była uchwalona w 2Q19, a mimo to nie została wyeliminowana, to oczywiście zysk w 2Q19 był zawyżony i najwyraźniej wyeliminowali to w raporcie 3Q19, ale retrospektywnie w 2Q19 (zamiast narastająco). Powoduje to moim zdaniem tylko więcej zamieszania (i jak pewnie sam zauważyłeś, utrudnia czytanie tych raportów)… Chyba już bardziej przejrzysta, byłaby korekta narastająca w 3Q19… ale wtedy pokazaliby gorszy wynik w kwartale… No i ten komentarz (fragment który przytoczyłeś) jest w takim razie bardzo nieprecyzyjny ;/
PS. Przepraszam, jeśli moje odpowiedzi wprowadziły w błąd – pisałem je w oparciu o to co widziałem, zakładając że dywidendę uchwalono w 3Q19, nie 2Q19 (wstyd się przyznać, ale zwyczajnie tego nie sprawdziłem, bo nie zajrzałem wcześniej do raportu)…
-
Jak metodą praw własności, to zgodnie z IAS28, wypłacone dywidendy korygują (w dół) udział w jednostkach stowarzyszonych i JV więc wypłata dywidendy (uchwała) jest tak czy siak operacją bilansową (z pozycji aktywów: inwestycje w jed. stow. do należności i finalnie do cash’u), a nie wynikową. Wynik jednostki stowarzyszonej w 2018 był już bowiem ujęty w wynikach skonsolidowanych (proporcjonalnie, zgodnie z metodą praw własności), więc extra przychód z tyt. dywidendy w 2019 musi zostać wyeliminowany.
-
AuthorPosts