Forum Replies Created
-
AuthorPosts
-
Przeczytałem wszystko co było tu pisane o szacowaniu wyników Entera i zastanawia mnie jedna rzecz dotycząca różnic kursowych. Jeśli zadłużenie jest w USD to w prosty sposób faktycznie można przewidzieć jak to wpłynie na wynik. Czy nie należałoby też uwzględnić wpływu przychodów w walucie ? Nie wiem tylko jaka ich część w nich jest. Wydaje mi się, że umowy są podawane w USD własnie. Czyli i przychody powinny być wówczas w USD a więc jeśli bierzemy pod uwagę pozytywny wpływ kursu na wycenę zobowiązań to jednocześnie należałoby uwzględnić negatywny wpływ kursu na przychody. I odwrotnie jak to wyszło w III KW czyli pozytywnie na przychody a negatywnie na wycenę zobowiązań. Dobrze myślę ?
-
Dokładnie jest tak jak napisał Nieuk.
Nie dosyć, że kasa ze sprzedaży zostanie w budżecie to nadal poprzez Orlen Skarb Państwa będzie miał na Energą kontrolę. Czyli klasyczny przykład jak zjeść ciastko i mieć ciastko. Tylko kupować kolejne spółki :)
Cena nie ma tu wielkiego znaczenia. -
Jeśli PKN jest wart 38 mld a Energa 3 mld to nawet jak jest to kiepska spółka nie uzasadnia to spadku kursu o 10%. Moim zdaniem co najmniej połowa z tego wróci i kupując da się ciut zarobić.
-
Baba z wozu, koniom lżej … chciałoby się powiedzieć.
Pytanie czy jak ktoś sprzedaje lub kupuje to powinno mieć wpływ na postrzeganie spółki ? No chyba, że oni coś wiedzą czego my dowiemy się za jakiś czas z raportu dopiero. Eurotel wydaje mi się jednak jak do tej pory działać uczciwie i solidnie, więc nie mam podejrzeń. Raczej wydaje mi się, że Rocbridge potrzebuje kasy bo ma ciekawsze plany. -
@nieuk
Tych wycenianych nisko spółek z nieruchomościami jest sporo. Pamiętam kiedyś jak Paweł (OBS) pisał sporo o Tritonie. Dziś zapomniany wyceniany jest na 12 mln zł. Wartość nieruchomości to pewnie wielokrotność tej wyceny. C/WK 0,14 !!!
I nic z tego nie wynika … kiedyś myślałem, że takie spółki w końcu ktoś dostrzeże i zostaną uczciwie wycenione z korzyścią dla posiadaczy akcji. Teraz mam bardziej sceptyczne podejście. To, że firma ma nieruchomości czy gotówkę w kasie nie oznacza, że cokolwiek trafi do akcjonariuszy a tym bardziej mniejszościowych. Chyba też Paweł potem gdzieś pisał, że to trochę jak patrzenie na ciastka w cukierni przez szybę … fajne, można się oblizać i co z tego ?
Bardziej prawdopodobne są wówczas takie zagrywki jak w Marvipolu, gdzie zarząd sobie kupi coś z marżą 5% albo w Examobile, że wypłaci sobie wyższe wynagrodzenie albo, że ściągną firmę za grosze z bananówki jak np kiedyś Epigona. A zapomniałem jeszcze o Efekcie gdzie chyba hotele zostały przekazane w zarządzanie innej spółce więc pewnie i zyski z nich zostały przeniesione. -
Dzięki STAT1 za Twój wpis.
Biorę pod uwagę złożenie wraz ze wspólnikami oferty na zakup tej kamienicy. Cena i lokalizacja wydają się atrakcyjne. Z tego co mi wiadomo grunt jest własnością hipoteczną. Stan budynku jest taki sobie ale wydaje się spokojnie kilka lat wytrzymać bez większych inwestycji. Podobno jest wydana kilka lat temu zgoda za podniesienie poddasza co umożliwiłoby też zrobienie porządnie dachu. Oczywiście wymaga to profesjonalnej oceny fachowca czego jeszcze nie robiliśmy.
Problemem są 2 lokale, które nie mają normalnych umów najmu. Jeden jest zajmowany przez osobę, której rodzic miał stary przydział na to mieszkanie a później na podstawie ustanej umowy z poprzednim nieżyjącym już właścicielem tam mieszkał przez ponad 60 lat w sumie (teraz właścicielami są spadkobiercy). Drugi lokator ma decyzję o przydziale lokalu mieszkalnego z 1971 r. Jest on w starszym wieku i kontakt jest mocno utrudniony. Przypuszczam, że poprzedni, nieżyjący już właściciel, kupił tą kamienicę z lokatorami z przydziałami, część lokali zostało wyprostowanych i są wynajmowane komercyjnie a te dwa zostały do wyjaśnienia jeszcze.
Kupując taką kamienicę należałoby jednak wiedzieć jakie prawa ma taki lokator a jakie właściciel. I daleki jestem od wyrzucania kogokolwiek. Zależy mi na tym aby przede wszystkim wiedzieć jakie są ewentualne zagrożenia/ryzyka. Bez tego trudno podejmować jakiekolwiek decyzje.
Jest szansa STAT1 aby jakoś się skontaktować z Tobą ? Oczywiście jeśli temat Cię interesuje i byłbyś zainteresowany aby pomóc. -
Wiesz to są delikatne sprawy. Co z tego, że ktoś kupi nieruchomość jak tam mieszkają ludzie od urodzenia i nie mają się gdzie podziać. A już na pewno kupić gdzieś mieszkanie albo nawet komercyjnie wynająć. Słyszałem o sytuacjach kiedy dogadywano się i to co piszesz ma sens. Obie strony coś zyskują.
Inna sytuacja jest wówczas kiedy problem dotyczy osób starszych, którzy zupełnie nie rozumieją w jakiej znaleźli sytuacji. Moim zdaniem przy takiej inwestycji należy po prostu uwzględnić w cenie takie „dożywocie”. Są przecież na rynku odwrócone hipoteki. To podobny temat w sumie.
Na giełdzie jest też spółka, która remontuje stare kamienice i zarabia bo właśnie inwestuje w takie z problemami. Kiedyś przyglądałem się jej … na forach wyczytałem wpisy o tym jak odłączali prąd, gaz czy wodę lokatorom aby się ich pozbyć. Wykreśliłem ich z listy akceptowalnych do zainwestowania.
Mimo problemów i ryzyk jak cena jest odpowiednio niska można zaryzykować taką inwestycję. Ważne aby najpierw znać te ryzyka. -
Mam na myśli raczej spojrzenie ze strony inwestora. Kupując taką kamienicę, w której ktoś ma PRL-owski przydział pewnie trzeba takiej osobie umożliwić dożywotnio mieszkanie tam. Ograniczenia są również w ustalaniu wysokości czynszu. No ale co np. jeśli tam mieszkają też dzieci tej osoby ? Co z remontem jak ktoś mieszka na poddaszu a chce się dobudować piętro albo zrobić porządnie dach ? No i jak policzyć opłacalność/rentowność takiej inwestycji jak jest tyle znaków zapytania ? Wiadomo, że przy zakupie lokali nazwijmy to „z problemami” powinno być jakieś dyskonto od ceny rynkowej. Ale jakie ?
-
Pewnie, że nie wiadomo jak do końca interpretować tą uchwałę. Nie ulega jednak wątpliwości, że pojawiło się kolejne ryzyko. Potencjalna inwestycja w Marvipol jako okazja ma teraz kolejny znak zapytania.
-
Może ktoś zna kogoś kto interesował się tematem lokatorów w starych kamienicach od strony prawnej ? Przepisy były co chwile zmieniane i ciężko mi się dokopać do aktualnego stanu, zwłaszcza, że nie jestem prawnikiem.
Np jak wygląda na dzień dzisiejszy sytuacja prawna osoby, która w starej kamienicy dostała kwaterunek za PRL-u i do dziś mieszka ? Kamienica ma prywatnego właściciela ale między nim a właścicielem nie ma jakiejkolwiek umowy. Jak wygląda kwestia ustalania czynszu wówczas ? Możliwość remontu ? Jakie ograniczenia ma lokator a jakie właściciel. -
@szymon
To może być tak przedstawione nawet jako wsparcie motywacyjne dla kluczowych pracowników ale można też sobie wyobrazić, że sprzedane zostaną wszystkie wybudowane lokale zamiast z marżą 20% (rynkową) to z preferencyjną dla swoich 5%. Potem na rynku te same lokale pojawią się już z rynkową marżą 20% a łatwe 15 punktów procentowych wpadnie do kieszeni nielicznej grupy kosztem dużej części inwestorów Marvipolu. Czy to nie brzmi jak wyprowadzanie z firmy zysku ? Obym się mylił.
Dla przypomnienia – właściciel podzielił wcześniej firmę na 2. Jedna sprzedaje auta (BAH) a druga buduje (Marvipol). BAH został wyceniony najpierw wyżej z racji perspektyw rynku samochodów luksusowych i mocno rosnącej sprzedaży. Niestety firmie została wypowiedziana umowa importerska a aby ją ratować BAH dramatycznie obniżył marżę aby przypodobać się producentowi aut i uzyskać prolongatę na kolejny okres i nadal móc samodzielnie do Polski importować auta. W sumie prowadząc biznes normalne – raz pod górkę a innym razem z górki. Gdyby nie jeden drobiazg. Po wydzieleniu spółki główny udziałowiec długo wrzucał w rynek duże ilości akcji co mocno zdołowało kurs. Dopiero później dowiedzieliśmy się wszyscy o wypowiedzeniu umowy importerskiej. Przypadek ?
Teraz ta uchwała z 5 % … w dwa przypadki nie jestem w stanie uwierzyć. A doświadczenie podpowiada mi, że jeśli jest ryzyko to niestety lubi się ona spieniężać … -
U mnie Pragma to jedna z mniejszych pozycji.
I zastanawiam się właśnie nad tym co napisał Prezes … czemu Pragma nie nadaje się według Ciebie na inwestycję ?
Przed chwilą obejrzałem ich prezentacje po III kw 2019 r.
Zarobili raptem 0,3 mln zł ale bez jednorazowych kosztów byłoby to 1 mln zł. Wydaje się, że nie ma tu wielkiej sezonowości więc wynik jest raczej powtarzalny. Porównałbym to do Livechata bo portfel systematycznie co kwartał narasta (efekt kuli śniegowej) choć oczywiście nie ma takiej rentowności. Rynek też ładnie rośnie, a oni są liderem w mikrofaktoringu w Polsce. Do tego mają spore doświadczenie i możliwość dużego zwiększenia finansowania dzięki sprzedaży Leaslink – to wielki atut w porównaniu z konkurencją.
Zakładając dzisiejszą kapitalizację na 32,75 mln zł i 1 mln zł jako powtarzalny zysk netto na kwartał mamy C/Z około 8 dla dynamicznie rosnącego biznesu. Dla mnie to fajny FinTech a zna ktoś alternatywny o podobnej wycenie na giełdzie ?
Ciekaw jestem Waszych opinii. -
Też trzymam Auto Partnera i mam nadzieję, że znacznie dłużej niż do wyników … jakoś tak mi się zrobiło, że im starszy jestem tym spokojniejszy i mniej ruchów robię :)
Dziś jedynie końcówkę Izostalu wyrzuciłem. I mam gdzieś co im urośnie lub spadnie w kolejnym kwartale. Może i dywidenda by była, może na kryzys by pasowali ale zwyczajnie zmęczyła mnie ta spółka już. -
No na Auto Partner przerzucili dziś 1,75 mln zł to już całkiem wygląda. Być może ktoś zakłada, że będzie jednak lepiej niż pokazywał obecny kurs. W sumie też mam taka nadzieję i liczę na powrót w okolice 5 zł. Przychody rosły w sumie, ciekawe czy marża choć ciut tez urosła.
Enter zszedł w okolic 37,5 zł i zastanawiam się czy nie będzie po wynikach niżej. Tak czy siak planuje dokupić, tylko nie wiem czy już.
O Ferro, Ambrę i Eurotela nie martwię się. Urosło a teraz wróci i ustabilizuje się pewnie ciut wyżej niż było. I tak do kolejnego raportu pewnie albo jakiegoś info. Na tych spółkach mogą być też ruchy spowodowane zakupami funduszy bo one mam wrażenie kupują po głębszej analizie wyników a to trwa … taki lekko spóźniony zapłon mają :)
-
Pozwalanie sobie na niezbyt zdrowy tryb życia będąc zawodowym sportowcem ma krótkie nogi. Trzeba mieć wyjątkowo silny organizm aby wytrzymać to i jednocześnie katorżniczy trening. Z resztą wystarczy posłuchać co mówi Lewy na ten temat a chyba można go traktować tu akurat jako autorytet.
Pisząc o sporcie miałem jednak na myśli wiele dyscyplin, nie samą piłkę mamy w końcu :) Kariery kończą też wioślarze, lekkoatleci, koszykarze, siatkarze czy gimnastycy. Im wyżej kariera ich zaniosła tym większym szokiem jest koniec kariery. To duża grupa ludzi w sumie. Ci najlepsi mogą w sumie zasilić nasze forum bo mają czym obrać :) -
Z innej bajki .. dziś wpadło mi to w oko na TT.
Niby o tym wiedziałem, gdzieś takie informacje obijały mi się o uszy, podpowiadało mi to też moje doświadczenia zawodowe ale tu pięknie zostało to ubrane w słowa i cytaty.
I sobie pomyślałem, że wkurzam się kiedy przerywam coś i muszę jechać z córką na trening, zabiera mi to olbrzymią ilość czasu … ale warto ! Moje nawet najmądrzejsze rady czy przekazane kiedyś pieniądze na start nie dadzą jej tyle co może dać uprawianie sportu. Ciężka praca, podnoszenie się po przegranej, stawianie sobie celów i realizacja, współpraca i współzawodnictwo – piękna kuźnia charakteru.
I druga myśl. Mamy wielu wspaniałych sportowców kończących kariery. Wczoraj Piszczek skończył przygodę z reprezentacją (jeszcze nie ze sportem na szczęście) i oni później zastanawiają się co dalej zrobić z życiem … czasami kilka lat nie robią nic sensownego. Czemu nie wykorzystujemy ich potencjału ? Chętnie się uczą, potrafią w pełni się poświęcić a my jako społeczeństwo marnujemy takie perły … smutne. Czy nas na to stać ? -
A ja będę bronił Brzęczka. Musi sporo spraw w tej reprezentacji poukładać. Nie wszystko mu wychodzi. Plan jaki mu postawiono został jednak wykonany. Teraz kolej na ME, po nich go ocenimy.
Pora też odmłodzić kadrę, bo jak teraz tego nie zrobi to potem jednego dnia stracimy cały zespół. Na szczęście pojawiają się nowi .. Reca czy Szymański, teraz też Jóźwiak. -
Dzięki za wytłumaczenie. Trochę trwa niestety aby nauczyć się interpretować każdą pozycję. Zawodowo mam do czynienia tylko trochę z książką przychodów i rozchodów a to zupełnie inna bajka :)
-
Patrzył ktoś może na różnice kursowe w raporcie ?
Nie wiem czy dobrze to rozumiem ale teraz było około 2 mln na + a w 2018 r. 2 mln – … czy to nie zmienia obrazu wyniku tego kwartału ? -
Też pomyślałem o tym robieniu zapasów przez sklepy. Konsekwencją będzie jednak marna sprzedaż w I kw 2020 r.
-
Był też pomysł zakupu sieci sprzedaży elektroniki ale odpuścili. Być może znowu coś pojawi się na horyzoncie.
O gotówce jest wzmianka w raporcie aby uwzględnić, że mimo sporej kwoty nie traktują tego jako w pełni środków do dyspozycji.
Mnie też brakuje jakiegoś fajnego pomysłu na rozwój. Być może gdyby się pojawił i został zaprezentowany oficjalnie wycena bardzo by się poprawiła. -
Z NC widziałem fajny raport E-Muzyki.
0,49 mln zł zysku netto to niby nie szaleństwo ale podoba mi się od dawna systematycznie poprawiany wynik. Co raport to ciut lepiej. Do tego jak na takiego maluszka to 2,8 mln zł w gotówce zwiększa powoli szansę na wypłacenie dywidendy (za 2018 nie było).
Minus to zerowy prawie obrót, mały ff i wcale jeszcze nie niski wskaźnik C/Z. Główny właściciel czyli Empik też nie wiadomo czy nie zechce wogóle zdjęć tej spółeczki bo na cholera im to, tylko generuje koszty robienie raportów.
Sama spółka jest fajna, biznes przyszłościowy bo coraz chętniej płacimy za dostęp do muzyki w sieci. -
To przynajmniej wiadomo na czym stoimy.
Śmiać mi się tylko chce jak sobie przypomnę powtarzane ciągle teksty „My podatków nie podnosimy!” :) -
Wczoraj na czacie było chyba pytanie o akcyzę. Odpowiedź była chyba, że nie spodziewają się z tego powodu znacznego spadku sprzedaży. Na dodatek nie wiadomo czy i jaka będzie ewentualna zmiana opłat.
-
Moim zdaniem o tym co będzie dalej na Wieltonie zadecyduje to czy uda im się wykorzystać skalę i poukładać tak biznes czy wykorzystają synergie w produkcji i zamówieniach. Muszą ściąć koszty przede wszystkim. Gdzieś przecież po zakupie kilku firm musiało się to bezsensownie dublować. Zamawiając razem materiały do produkcji musi być taniej. Wystarczy to sprawnie wprowadzić w życie i marża musi skoczyć wreszcie.
Kolejny temat to koniunktura i tu nie wiadomo do końca co będzie. Na razie zwalniamy więc i popyt spada. Wielton jednak pięknie rośnie np we Francji gdzie jest nr 1 na rynku. Wielka Brytania podgania wynik bo przejęcie było niecały rok temu, więc porównanie r/r wychodzi ładnie na przychodach. Gorzej z zyskami a trzeba spłacać zadłużenie.
To co dla mnie jest kluczowe to to, że Wielton jest firmą rodzinną i takie firmy najczęściej nie popełniają błędów takich jak Getback zadłużając się aby rosnąć za każdą cenę czy np. Elemental przejmując na prawo i lewo byle być pierwszym. W firmach rodzinnych, gdzie właściciele identyfikują się z biznesem bo nie mogą złożyć wypowiedzenia i wybrać się gdzie indziej robić bajzel perspektywa działania jest inna. My inwestujemy jakiś mały kawałek naszych oszczędności kupując akcje ich firmy a oni ryzykują czasami swoimi całymi majątkami albo nawet majątkami całej rodziny. Skoro doszli do momentu, że ich firmy są na giełdzie to znaczy, że potrafią nimi zarządzać i mało prawdopodobne aby nagle bezmyślnie podejmowali debilne decyzje. Tak to widzę. Ale jak to w życiu nie zawsze się to sprawdza :)
Wielton jest na zakręcie, ma spore zadłużenie ale jak wyjdzie z tego i nie wypadnie za bandę to da świetnie zarobić przy poprawie koniunktury. I stawiam na ponad 200% wówczas a nie 100. -
AuthorPosts