Forum Replies Created
-
AuthorPosts
-
Nie chciałem o tym pisać pod analizą i czekałem na wyniki, ale fakty są takie, że puki nie zrobią porządku z naukowcami i badaniami to dla akcjonariuszy niewiele z tego będzie. Towarzystwo się tam dobrze bawi. Dla mnie założyciele, pochodzący z WAT dbają wyłącznie o siebie, nie dopuszczają żadnych doradców, zarządzania korporacyjnego, a ta nowa linia montażowa to nowe biurka dla ludzi „i kilka lutownic” żeby nie było wątpliwości. Mieszkam w Ożarowie, znam ludzi z produkcji, bo to duży pracodawca jak na moją wioskę ;-). Ciągle brakuje na czas materiałów/częsci do zlutowania tych przekaźników w dużym uproszczeniu. Panienki na produkcji mają w ciągu dnia czas na pisanie głównie sms-ów i lustro w toalecie. Jak dla mnie to mało profesjonalnie wygląda. Dostawili hale, dołożyli ludzi, a zarządzanie tak samo jak właścicele (z PRL-u). O ubytkach na produkcji, poprawkach można pisać i pisać (powtarzam słowa pracowników). Wystarczy, że glebnie jeden główny zamawiający i dobranoc. Powyższe słyszę już kolejny rok. Niedowożenie wyników to potwierdza. Dla mnie pass. ŁD.
-
Mam 2 rok i sie ciesze, jutro mam nadzieje zamykam 1 kolko olimpijskie. Monopolista, dekoniunkturalny biznes, przejrzyjcie jakie oprogramowanie do platnosci produkuja+exporter. LD.
-
Jastrzebskiej to za chwile moze nie byc w bluechipach (i bedzie powszechny placz… indywidualnych, czy instytucji) za zbyt maja kapitalizacje. Juz bylo tak, ze wyleciala i finansowi sprzedawali na potege, potem ceny wegla odbily, kurs poszybowal (przed wynikami o oczywiscie) i przescigali sie w zakupach. Nie widze zmian w cenach surowca, jest powolny spadek produkcji, fundamenty podstawowe mowia NIE, o zarzadzaniu nie wspominam, bo to oczywiscie, ze miernota max. LD.
-
Ich rynek, innych rynek jest, był i będzie zawsze regulowany, co jest zagrożeniem, ale i oportunity… czyli jak z każdą inwestycją ;-) Nie mniej przypominam o wąskiej specjalizacji, prawach do wypełnienia (=koncesjach), rosnącym rynku… tu nie może byle łajza z ciągnikiem, czy kilkoma sobie wejść i zacząć wozić chemikalia z ARA! (nie mówiąc już o innym podobnym przewozie). Trzeba mieć tabor, klientów. Słuchajcie Firma położyła kasę na szkolenie kierowców (=lojalność), planuje znacznie dalej niż sobie można poczytać w raportach, ja tak uważam. Lepiej nie można było zrobić właśnie w sytuacji z prawem, którego się nie kontroluje (=myślenia europejskich liderów, których celem jest protekcjonizm własnych wyborców i ciężko im mieć do za złe). Uważam, że (i pisałem to wcześniej) wpływ na ten biznes destrukcyjny może mieć tylko Nowy Jedwabny Szlak (wożenie koleją: mniej kosztowne, lepiej kontrolowalne przez Państwa), który jest projektem idącym do przodu (polecam googlować, oglądać YouTube). Ale ten szlak to perspektywa 10 lat, chyba. A dziś, tu i teraz nikt mi nie powie, że TRN nie jest Spółką, obok której należy po prostu przejść i olać. Pracuje na rynku lokalnym i międzynarodowym. Zbyt dużo jest „za”. Nie jest też tak, że się z nią żenię na całe życie ;-) Wypoczynku i miłej soboty! ŁD.
-
Przecież to jasne skąd ta podaż na JSW… wyrzynają instytucje i tyle. Do piachu. Brakuje jeszcze tego, aby Ci rządzący oszuści dobrali się do tej kasy jaka jest na CAPEX. Wtedy mogą sobie w tym Jastrzębiu wywiesić białą flagę. I znów podatnicy dołożą za to, że przez 30 lat nie potrafilśimy jako Państwo zmienić przepisów i przywilejów jakie zaczęły się jeszcze od Jaruzelskiego. Uprzywilejowana kasta górnicza na Górnym Śląsku. Żenada. ŁD.
-
-
W tej cenie surowca biznes jest nierentowny… jak na tym zarabiac bez stresu to ja wiem i dobrze pamietam luty 2015 (moze 16), bylem na nartach w Karkonoszach, gornicy wyszli na ulice, Zagorowski potem odszedl itd., mozna poczytac. Spolke znam, robilem z ojcem dla nich „cos tam prawnie” jak LSD bylo u wladzy… a Ozon byl z ojcem wtedy biurko w biuro, dlatego mam do niego taki szacunek (pisalem o tym tu na forum kilka razy), ale jak go ta miernota rzadzaca odsunela to przestaje wierzyc. Za chwile beda straty (tak to inwestorzy wyceniaja teraz), wypadna poza WIG20, fundusze indexowe beda wyrzynac dalej, produkcja bedzie spadac. Przepis na wiadomo co (=ten powyzszy luty). Teraz jest o tyle lepiej, ze kasa na inwestycje jest ogromna, ale rynek stali jest zniechecajacy (wygaszanie mocy) i fundamentalnie to sie nie sklada… za to kontrariansko b. dobrze (skrajne emocje), tym niemniej ja mowie na razie pass. LD.
-
Możesz napisać (dla mnie) od kiedy to tak działa?
Od odejścia (wymuszonego!) Sobieraja (założyciela i nie wspominam już o sprzedaży swojego pakietu tzw. dzień potem jak odszedł) Bank schodzi na PSY! Na obronę mogę jako klient powiedzieć, że ich kantor dla firm i transakacji międzynarodowych – trzyma poziom jeśli chodzi o wymianę walut, koszty przelewów. Nie znalazłem lepszej oferty na rynku, ale trzeba też robić obrót.
Nie mniej przykład dla nas jak zarządza Państwowy właściciel, szczególnie otaczający się miernotami jaką sam jest. Podziękować wiadomo komu (pozdrowienia dla „ściany wschodniej”;-) ). Jeszcze za mało nas chodzi na wybory, aby nie rządzili krajem ludzie przekupni za 150 prosukich jurandów (tj. 500+) per miesiąc, a do tego niewykształceni. Żenada. ŁD.
-
Przemek są jeszcze koszty zastępstwa procesowego, które płaci przegrany… a jakoś nie wyobrażam sobie, że nie będą tego ze strony banku robić profes. pełnomocnicy + WPS: niech każdy sobie policzy:
https://kalkulatory.wolterskluwer.pl/calculators/wkplCalcCourtFeeCalc/client/index.html
Przy wartości kredytu 500k w złociszach (przyjąłem w uproszczeniu) trzeba zapłacić 12,5k WPS i to przy zwolnieniu od kosztów w wysokości 50% (a nie każdemu sąd da).
Też stoję na stanowisku, że to raczej będzie szło w kierunku ugód – umowa trwa, bank przelicza na złocisza ile zostało, a klient dalej płaci raty w zł. pomniejszone o wpłacony kapitał. W takiej wersji będzie krótkoterminowo szybciej wyjaśniona kwestia wysokości odpisów w bankach, a w długim terminie mniejsza presja na rynku na złotego (pisałem o tym Hirschw tym artykule, który ktoś załączył na forum – swoją drogą jedynego sensownego jaki czytałem przy tylu zmiennych jakie jeszcze nie są znane – głównie czynnik konsumenta, bo ten musi chcieć iść do sądu no i na koniec mieć kapitał jak już sprawa się zamknie, ale pamiętajcie bank będzie to „na bank” rozciągał w czasie, bo to akurat będzie działać na jego KORZYŚĆ… umowa trwa, trzeba do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia więc płacić w CHF). ŁD.
-
@Remigiusz
Mówisz, że notował całkiem dobre rezultaty – OK – to zapytaj sędziego komisarza/zarządzającego tym funduszem, czy i przede wszystkim KIEDY „odzyska” nominał wpłacony za tę emisję, której zabezpieczeniem były te akcje dla mnie (i jak widać po notowaniach rynku dłużnego z załączonego przecież przez Ciebie inka) chu…a warte ;-))) Chyba jasnym jest, że ten zakład prędzej czy później zostanie pokrojony i pójdzie na sprzedaż (choć sam H. Kania jeszcze dycha i walczy, moim zdaniem jednak przy tym skomplikowaniu procesów w jakich Spółka się znalazła, głównie nazwijmy to kontrolno-karnych, ostatecznie zdechnie w konwulsjach). Dziękuję zatem za takie „oportunity” jak np. kupować obligi notowane teraz na rynku wierząc, że kiedyś coś wypłacą (bo nie wiesz – jak nie masz dostępu do prospektu – jak poszczególne emisje były zabezpieczane), chyba, że powtarzam uda się poczytać warunki emisji poszczególnych papierów. Wtedy to może będzie okazja…. nie mniej – jaka jest wycena każdy widzi i z jakiegoś powodu inwestorzy się pozbywają.
A co do GBK to dobrze napisałeś – „niektóre” odzyskały. Powiem nawet więcej znam jednego emitenta akcji, który odzyska co do złotóweczki, nawet przed „naszym ciemgonrodem”, to co wpłacił, tylko trzeba cierpliwie poczekać na uchwalenie układu, a potem na znalezienie kupującego głównie majątek wierzytelnościowy GBK… jeszcze to potrwa :-) ale właściciel emitenta jest czynnie zaangażowany i działa :-)
A jeszcze co do funduszy i ich mądrości – sam analizowałem nabycie jednostek 2 FIZów z TFI Trigona, które były utworzone wraz z GBK, a zabezpieczenie właśnie na wierzytelnościach, ale po głębszym namyśle spasowałem, oceniłem, że egzekucja tych zabezpieczeń będzie trwała długo i będzie kosztowna, a odsetki dla dla tych FIZów wcale nie były jakieś super atrakcyjne. Generalnie zasadą jest kupować długi po firmach telekomunikacyjnych, dostawcach mediów itd., bo to są bardzo intratne długi, nie wysokie i kiedyś zawsze Ci coś skapnie, ale o nie biją się najwięksi i chodzą po innych cenach w stosunku do tych opartych na kredytach gołodupców.
Pzdr,
ŁD -
Przemek Twój „błąd, błędem”… ale w sumie jak to inaczej nazwać? Popatrzcie na głupotę tych funduszy, które analizują (pobierając przecież opłaty na wynagrodzenia m.in.) i dają pieniądze takiemu H. Kani w mieniu klientów funduszu… na zabezpieczenie obligów biorąc akcje, które jak będzie ew. ogłoszona upadłość likwidacyjna, będą warte tyle co nic… chyba, że po sprzedaży „majątku” zostanie więcej niż wynoszą zobowiązania (a każdy widzi jak jest). Jak się będzie czuł zarządzający, który nie dostanie ani nominału o odsetkach nie wspominam(?). Żenada powierzać innym ludziom swoje pieniądze.
I taki sam mechanizm działał w GBK, gdzie zabezpieczeniem (pseudo) były wierzytelności, z których jak się okazało nie dało się wiele wyciągnąć, bo dłużnicy byli gołodupcami! Podziękować za takie zabezpieczenia i profesjonalną sprzedaż jednostek ;-) Moim zdaniem powinno się ciągać po sądach też pseudo zarządzających i ich analityków, bo to się niczego nie trzymało. A sprzedawca/doradca: jak w życiu, aby zarobić na prowizję gadał co mu kazano.
Nie wiem o co come on, ale ten nasz rynek to wszystkich ma za ciemnogród ;-) ŁD
-
Rozumiem, że dekret to forma żartu, ale nikt nie może teraz wykluczyć, że Państwo będzie musiało coś z tym zrobić, pytanie co??? Dla mnie jako prawnika wyrok jest druzgocący dla banków… jak ludzie masowo pójdą (a nikt nie wie jak się zachowają, choć można założyć, że zmasowana nagonka teraz doda im odwagi) to banki poniosą porażkę w sądach sromotną, żaden Nasz sąd nie orzeknie wbrew temu orzeczeniu, bo se każdy zaskarży wyrok do Strasburga i tam TSUE zmieni takie orzeczenie (same koszty po drodze, które na końcu poniesie tylko bank jako przegrany procesu). Pytanie zatem, będąc prawnikiem banku po co się sądzić? Ugoda!!! I to na warunkach konsumenckich. Masakra. Oszczędzą przy tym na kosztach procesu.
Nikt nie policzył wiarygodnie kosztów, nikt nie zna skali strat w czasie, nikt nie wie jak zachowa się konsument. Masarka=same nie wiadome dla mnie jako inwestora, jako prawnika=wszystko jasne kto wygrywa. ŁD.
-
Chyba do piachu? Gdyby nie Opole (bo nie można było w trakcie zatrzymać budowy w elektrowni=ryzyko Państwa jako inwestora) i jakieś resztówki byłoby to samo co z głównym akcjonariuszem. Odpisy, aktualizacje kontraktów, żenada. ŁD.
-
Pisałem o NVA jakieś 2 tyg. temu (aby zrobić listę ciekawszych firm budowlanych), ale poszło „echo” ze strony kolegów… zupełnie nie rozumiem, wystarczy popatrzeć na jej aktywa i wycenę do książki. Decyzja o zatrzymaniu zysków (a wcześniej DY było 3-5%) uwaliła kurs, poza tym jak dla nie ryzyko OFEiaków, które pewnie na siłę będą sprzedawać. Ja tam spokojnie dziś sobie dokupiłem (czekając na wyniki), a śledzę temat przeszło 5 lat. Oni od debiutu na giełdzie pokazują, że można wbrew „płaczom na rynku o waloryzację kosztów materiałów i pracowników” RENTOWANIE budować (jakoś oni potrafią), już nie wspominając o samym sposobie księgowania kontraktów (!), czy konserwatywnym podejściu do wycen tego co mają w najmie/na sprzedaż. Moim zdaniem przykład dla innych „budowlańców” ŁD.
-
Apropos Energomontażu – fajne sobie zarobiłem na kilku składnikach majątku kupując z upadłości (maszyny, samochody). A Rafako po tych nowych komunikatach – do piachu!!!
W ogóle można by zrobić jakąś listę (mniejszych) firm budowlanych/około budowlanych, które warto obserwować. Ale tych, które zarabiają, a nie sinusoida wyników. Ja głosuje za Panova, choć od czasu zaprzestania płacenia DY coraz mniej mi się to podoba, nie mniej na duży+++ konserwatywnie księgują własne nieruchomości na wynajmie i kontrakty w trakcie realizacji. Przykład dla innych. ŁD.
-
Moim zdaniem trzeba „gościa zaprosić na obiad i porozmawiać”. Mogę postawić :-))) Wydaje mi się, że jednak nie wszystko zrozumiał o czym pisaliśmy, a już na pewno WYBIÓRCZO czyta (tak najłatwiej). ŁD.
-
Poczytaj ze zrozumieniem wtedy oceniaj język (może moje zdania zbyt czasem wielokrotnie złożone są trudne w ocenie). Ja oceniam ludzi i ich wpływ na Spółki SP lub postrzeganie kraju przez inne kraje. Pomyśl sobie, że kraj to jedna duża firma, która musi robić biznes z innymi krajami. I jeżeli wyjeżdżasz to popytaj, bo za zach. granicą zastanawiają się dokładnie tak jak napisałem: czemu 6 mln. ludzi rządzi w kraju 40 mln., ilu chodzi na wybory, kogo i jaki Kościół się wspiera z budżetu. No i jak premierem mógł być wójt ze wsi, który teraz ledwie mieści się tyłkiem w fotelu w PE… to mówię reprezentacja, że ho ho :-)))
I oczywiście było również jak piszesz z demontażem OFE, czy sięganiem do funduszu rezerw…
I na koniec: możesz mnie nazywać menelem, ubekiem, what ever… spływa to po mnie, ale jak Polacy mieszkający w Niemczech, czy Holandii 2 pokolenie mi mówią, że kraj nasz widzi się jak tania siła do roboty, mięso armatnie, czy brak podstawowej kultury na salonach UE to mi jako Polakowi jest przykro, że mój głos to tylko jeden głos. ŁD.
-
To tylko świadczy o nim i kto „tu rządzi”… kiedy na początku mówił, że idzie do władzy nie po pieniądze (fakt) tylko po to, aby dzielić się wiedzą… mnie to wtedy przekonywało. Wiadomym jest, że jak przychodzi nowy gospodarz (i taki jak piszesz) to będzie się otaczał swoimi ludźmi (miałem nadzieję, że równie merytorycznymi)… do czasu kiedy Bydło premierowała to jeszcze trzymał fason walcząc z największą miernotą ever (Ziobro) o to czyimi ludźmi obsadzać Spółki. A teraz wdepnął w to gówno i został taki sam jak oni. SAD.
Wniosek: z dala tam gdzie zarządza SP. Powiedz mi czym był Obajtek i czym „zarządzał”, zanim go nie wzięli? I teraz po 4 latach kim jest nadal (wystarczy posłuchać jego języka w wywiadach z forum z Krynicy-żenujące). ŁD.
-
Dla mnie niech oni po prostu „odchodzą/cierpią w konwulsjach” najlepiej tam skąd ich wykopali… Cała ta większość nie umie nic, poza mierną i wiernością=dokładnie wprost proporcjonalnie do tych, którzy ich wybierają… w końcu są ich wybrańcami (czytaj: Narodu hehehe) 6 mln. ludzi rządzi w 40 mln. Państwie. ZAŁAMKA!
Morawieckiego natomiast szanowałem do czasu, aż przejął retorykę wypowiadania się jak „kacza dżuma”. Opowiada jedno (działanie na rzecz przyszłych pokoleń), a robi/dzieje się drugie (zwiększa zadłużenie Państwa bezmyślna polityką socjalną… bo plebs żąda igrzysk i chleba to mu się daje – zamiast opieki socjalnej z prawdziwego zdarzenia w zwolnieniach i ulgach podatkowych z pracy – kaskę, aby się z niej zwalniali – podkarpacie, świętokrzyskie, czy dolny śląsk).
Staram się być merytoryczny i jedno co mi się akurat w polityce finansów Państwa podoba to, że dobrali się do opłat w TFI, gdzie ja dużo oszczędzam na po 60, bo w kasę z ZUS nie wierzę. Ile nie wsadzisz, tylko mniej wyciągniesz, tak to jest obliczone :-))) ŁD.
-
Nic dodać nic ująć… ale jeżeli ten nasz grajdoł nie dogada się z nimi w arbitrażu, a Ci pozwą nas tak jak mogą to zrobić to… przecież to będzie +300% next day!?!?
Ten nie-rząd nie raz i nie dwa skompromitował się na arenie międzynarodowej… a taki Tchórzewski to co on rozumie? On język polski zna moim zdaniem mniej niż przeciętnie, wystarczy posłuchać wypowiedzi… ale cóż kacza – zasada mierny, ale wierny – wystarcza do tego, aby rządzić takimi Spółkami :(((
Ta Kancelaria https://www.lalive.law/ nas ZJE! A Australijczyków na nich stać. Nie mniej ja patrze na BV w przypadku takich firm (JSW/LWB/KGHM/Praire) i nie potrafię zrozumieć kapitalizacji Praire 150 mln zł. do tego jakie aktywa posiadają… ale trzeba mieć koncesję wydobywczą prawomocną, maszyny, ludzi do pracy itd., aby zacząć wydobycie, a to oznacza wydatki na poziomie 500-600 mln zł. (piszę na podstawie tego co mówili w przypadku Fasingu o szybkim uruchomieniu).
Moim zdaniem tu chodzi o cenę i Austalijczycy chcą godnie zarobić (i bardzo dobrze!). Głupie Państwo na węglu stoi, ma dobre złoża, nie interesowało się (dekadami wolało płacić na ZZ jak była koniunktura, zamiast inwestować, wyprzedzać rynek), to teraz nich płaci im z premią! Ktoś wcześniej się wyłapał okazję, zainteresował się, przekonał profesjonalistów, którzy wyłożyli cash! To dlaczego ma nie zarobić GODNIE???
A PiSduarowi to nie w smak, aby przed wyborami „pochwalić się”, że muszą dać innym premię za ryzyko. Przecież temu motłochowi na Śląsku byłoby to nie do wytłumaczenia ;-))). ŁD.
-
Patrzcie na ceny węgla (koksowego) w portach ARA… cena wali się w dół, kursy naszych tuzów wydobywczych za nimi… jak cena odbije + u nas zielony będzie na wyższych poziomach to duzi gracze pociągną kursy w górę (głównie na JSW). Wycena do książki jest śmieszna.
Ps. Może ktoś poanalizuje tech. kurs Praire i coś napisze? ŁD.
-
This reply was modified 6 years, 5 months ago by
STAT1.
-
This reply was modified 6 years, 5 months ago by
-
Wygrywają inne produkty, bo Polacy to motłoch i kupują ścierwisko z promocji „kup 3 zapłać mniej”, bo jest tańsze i więcej zgodnie z paremią „sponiewierać ma, a nie smakować”… Nie jestem miłośnikiem cydru, ale dobre wina lubię, tak samo jak piwo z Czech, a nie np. to śmietnisko jakie importujemy pod marką Budweiser! Takich przykładów jest więcej.
Polecam jednak przeanalizować wyraźnie to co mówił o gustach smakowych Prezes Ogór i jego wiara, że w miarę jak społeczeństwo będzie się bogacić (i KSZTAŁCIĆ z picia biorąc przykład chociażby od Francuzów) to będą szukać lepszych alkoholi i Ambra chce na tym korzystać, być pierwsza na rynku. Poza tym koszty jakie ponieśli na produkcję i promocję cydru już dawno ponieśli i jakoś nie przeszkodziło to w poprawie wyników.
Spokojny bet. ŁD.
-
Podziękuję za taką inwestycję… konkurencja masakryczna:
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=produkcja+opraw+led
Mieszkam pod Warszawą, na osiedlu mam sąsiada, który pracuje w Bemko jako handlowiec… narzeka, że podobna do nich konkurencja powstaje jak grzyby po deszczu, wszyscy kupują u Chińczyków półprodukty i składają…
Akcje firm z tej branży beze mnie. ŁD.
-
Spokojnie coś zostanie dla Syndyka ;-) – tzn. na wynagrodzenia… jeżeli uda się sprzedać majątek! ;-)))
ŁD.
-
Ciekawe spostrzeżenie, ciężko się nie zgodzić (rok temu i w styczniu mocne obroty związane z inf.), że ktoś kupuje… a co powiesz jak sprzedającym jest Tomczyk? Wydawać by się mogło, iż z chwilą jego odejścia (pewnie wymuszonego), ale w sumie już i wcześniej „życie z jednego klienta” powoduje, że Spółka i główny nowy projekt stają się coraz mniej wiarygodne. Człowiek ten był połowę życia związany z branżą, która przez zalew tanich produktów z Chin nie będzie ulubieńcem inwestorów. Ja uważam, że jak Tomczyk odpuścił, a wcześniej exit zrobił ten privet fundusz to coś jest na rzeczy, że biznes nie będzie szedł… dlatego powstał pomysł Future. Przemysł, chemia, ciężkie do oceny. Lepiej podłączyć się jak wyniki i optymizm będą przekładać się na liczby. Nie chcę myśleć co stałoby się gdyby ING zaczęło respektować umowę kredytową… wodospad zapewne. Fakt jest taki, że obaj partnerzy są w pacie. ŁD.
-
AuthorPosts