Analizy Prezesa

Maxcom – niedotrzymane obietnice „słono” kosztują ale może warto dać szanse spółce?

Maxcom jest producentem i dystrybutorem sprzętu elektronicznego, głównie klasycznych telefonów komórkowych sprzedawanych pod marką własną Maxcom w całej Europie.

Maxcom to zeszłoroczny debiutant na GPW i zdecydowanie negatywny bohater ostatnich 18 miesięcy. Kurs od debiutu giełdowego w czerwcu 2017 r. spadł w szczytowym momencie o 77% z 55zł do 12,75zl.

Powodem tak dużego spadku kursu były niedotrzymane prognoz zysków które spółka „obiecywała” pozyskując pieniądze od inwestorów w IPO (łącznie pozyskała 47,5 mln a kurs ustalony została na 55zł).
W prospekcie emisyjnym spółka prognozowała :
jednak już w listopadzie 2017r. obniżyła znacznie te prognozy tłumacząc to wieloma negatywnymi czynnikami jak niekorzystny kurs usd/pln, powrót na rynek telefonów marki Nokia itp. link:
Ostatecznie niestety spółka w raporcie rocznym opublikowała jeszcze gorsze wyniki niż oczekiwała w skorygowanej prognozie z listopada 2017.
Na podstawie powyższych liczb doskonale widać iż „obietnice” spółki mocno się rozminęły z rzeczywistością gdyż z 17,676 mln planowanego zysku w 2017 w IPO zarobiła blisko 50% mniej bo tylko 9,156 mln (także mniej niż w 2016 roku) i drastyczna przecena kursu była jak najbardziej uzasadniona.
A czy obecnie są podstawy aby zainteresować się spółką ?
Ciężko jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć choć są pewne pozytywne symptomy poprawy.
Na początku roku co oczywiste spółka dokonała prognoz zysków na 2018rok przedstawionych w IPO i założyła że zarobi w tym roku link:
Tydzień temu link (czyli miesiąc przed zakończeniem 2018 roku) zarząd podtrzymał prognozy na 2018rok i stwierdził że wyniki będą lepsze niż w 2017roku.
Oceniając wyniki po 3 kwartałach 2018roku wydaje się że faktycznie będą lepsze r/r i nie można wykluczyć że spółka ma szanse zrealizować prognozy na 2018 rok.
Gdyby spółka zrealizowała prognozy w 4 kwartale zysk netto wyniósłby ok. 5,5 mln i byłby o około 60% wyższy od wyniku osiągniętego rok wcześniej.
Ja jednak bardziej pesymistycznie podchodzę do wyników i oczekuję iż w całym roku spółka zarobi 11,5 mln (12,5 mln to prognoza spółki) co da w 4 kw18 ok. 4,5 mln zysku czyli 31% więcej r/r.
Poza szansami na poprawę wyników w tym roku (w przyszłym także) za inwestycją w spółkę przemawiają wszelkie wskaźniki finansowe które są na niskich i atrakcyjnych poziomach.
Poza powyższymi należy też wspomnieć o niskim EV/Ebidta 3 czy wskaźniku zadłużenia 0,16 co jest raczej ewenementem na skalę krajową (jak nie światową). I właśnie bilans jest najmocniejszą stroną Maxcomu gdyż jest bardzo bezpieczny, aktywa obrotowe 73 mln przy 12 mln wszystkich zobowiązań a zadłużenie finansowe netto jest -3 mln co oznacza że spółka ma więcej gotówki niż zobowiązań finansowych (pożyczek, kredytów czy obligacji).

Przy tak dobrej pozycji gotówkowej oczywiste jest że spółka płaci coroczne dywidendy.
Wg polityki dywidendy dla akcjonariuszy ma być przeznaczane minimum 25% zysku netto.

W 2018 roku spółka wypłaciła 1zł dywidendy czyli 29% zysku a w przyszłym roku można oczekiwać (przynajmniej ja tak oczekuję) 1,20 zł dywidendy (wyższy zysk netto o 20%) co przy obecnym kursie dałoby 7,20% stopy dywidendy. W mojej ocenie jeśli spółka będzie umiarkowanie się rozwijać i poprawiać wyniki to realny jest mocny wzrost dywidend w przyszłości (przy obecnej wycenie to realne są nawet 20% stopy dywidendy gdyby zmieniała się polityka dywidendy).
Jeśli chodzi o negatywy dla spółki jak i kursu to jest ich na pewno kilka.
W raporcie rocznym biegły rewident zwrócił uwagę że źle ujmowane są w księgach finansowych naliczane kontrahentom upusty i rabaty.

Kolejna rzecz to trzeba byłoby odpowiedzieć czy w długim terminie segment telefonów klasycznych głównie dla „seniorów” ma przyszłość? Obecne trendy dynamicznego rozwoju smartfonów są jednoznaczne i może się tak stać iż za 5-10 lat nie będzie miejsca dla „prostych” telefonów. Zakładam jednak że zarząd spółki zdaje sobie z tego sprawę gdyż rozszerzył asortyment o markę Meizu której jest głównym dystrybutorem w Polsce (szeroki wybór telefonów, w tym smartfonów) i inny sprzęt elektroniczny.
Za spadek kursu w minionym tygodniu może mieć wpływ „wypadnięcie” spółki z portfela fundamentalnego DM BDM (wysoko cenię to biuro) prowadzonego w Gazecie Parkiet a jako powód podano „zmiana struktury portfela”.
Podsumowując: Maxcom wydaje się nisko wycenianą spółką ale taka wycena jest niejako na własne życzenie. Jeśli jednak spółka zacznie zarabiać tak jak „obiecywała” debiutując na GPW to potencjał wzrostu kursu jest bardzo duży gdyż inwestorzy mogą zapomnieć o niezrealizowanych prognozach. Niewątpliwie na duży plus spółki jest brak zadłużenia finansowego i wypłacane dywidendy które powinny rosnąć z każdym rokiem.

Akcje Maxcom są kandydatem do Wirtualnego Portfela Dywidendowego ale jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji.

Pisząc tego posta korzystałem z informacji opublikowanych
przez spółkę w tym prospekt emisyjny, ze strony parkiet.com oraz z portalu ekonomicznego biznesradar.pl.

Przypominam o koniecznym przeczytaniu zasad mojego bloga a
szczególnie informacji o ogromnym ryzyku które jest w przypadku
inwestowania na giełdzie link zasady i ryzyko

Autor analizy zastrzega że może posiadać akcje spółki Maxcom w swoim rzeczywistym portfelu inwestycyjnym.

Przedstawione informacje są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią

rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra
Finansów z dnia
19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje

dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z
2005
roku, Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianym
rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy. Zgodnie z powyższym autor nie
ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne
podejmowane na podstawie niniejszej analizy.
Czytelnik musi być świadomy, że wyłącznie on ponosi
odpowiedzialność z tytułu podejmowanych decyzji inwestycyjnych.